Wynter uniosła żelazny pręt. „Czy ty, drewniana lalka Foplya, naprawdę mienisz się Bogiem? Wybacz, ale zdaje się, że nasze podręczniki do mitologii nie są ze sobą zgodne. Nie bawię się lalkami ani nie zamierzam zostać twoją niewolnicą.
Mam tylko jedno pytanie. Czy sama wyplujesz duchy, które połknęłaś, czy muszę je z ciebie wybić?”
Mówiąc to, Wynter zdążyła już ugryźć się w palec. Rozmazała krew w






