Jolene już dawno znużyła się monotonnym życiem w Casadii.
Życie za granicą wydawało się o wiele lepsze, a ludzie bardziej otwarci. Nie spodziewała się jednak, że ta tak zwana otwartość ma swoje warunki.
Nie znosiła ograniczeń w domu, więc uciekła za granicę. Tam nikt jej nie ograniczał, ale za to padła ofiarą przemocy domowej ze strony swojego chłopaka.
Ponieważ on był miejscowy, a ona cudzoziemką






