Słysząc słowa Grima, Leo i bliźniacy wymienili spojrzenia. W milczeniu uznali, że Grim ma poważne kłopoty.
Władca zaświatów stał tuż przed nim.
Choć oni się nie martwili, inni tak.
Niektóre duchy, które już odeszły, wróciły i błagały: "Panie, niech pan spojrzy na ubiór tego dzieciaka. Oczywiście, że nie odszedł niedawno. Czy nie może mu pan odpuścić i pozwolić im zarejestrować go dwa dni później?"






