– Genialna pani doktor, w końcu zgodziła się pani towarzyszyć mojemu wnukowi w drodze do domu? – Theo westchnął i dodał: – Już wtedy uważałem cię za interesującą osobę o wielkich ambicjach. Nigdy bym nie pomyślał, że jesteś tym biednym dzieckiem z rodziny Quinnellów.
Nikt w Kingbourne o tym nie wiedział, ale Theo poznał Wynter już bardzo dawno temu. Wynter była jedyną osobą, którą nazywał genialny






