Spojrzenie Jerome'a wprawiło adiutanta w osłupienie, a triumfalny wyraz jego twarzy zniknął w mgnieniu oka.
– Zapytam cię jeszcze raz. Czy Zophie powiedziała coś nie tak? – zapytał Jerome głębokim głosem, z ponurą miną.
Adiutant zawahał się na moment, nie wiedząc, co powiedzieć.
– Czyż nie tak było? Pozwoliliśmy kobiecie samej poradzić sobie w niebezpiecznej sytuacji, podczas gdy my, jako żołnierz






