Słowa Bastiena po raz kolejny zmieniły sposób, w jaki Natalie postrzegała tego mężczyznę.
– Bastien, ty... oszalałeś! Całkowicie postradałeś zmysły! – wykrzyknęła Natalie.
Słysząc to, Bastien wpatrywał się nieprzerwanie w migdałowe oczy Natalie, przepełnione jedynie odrazą, i zaśmiał się gorzko. – Jeśli postradanie zmysłów oznacza, że będę mógł mieć cię tylko dla siebie, nie widzę w tym problemu.






