Dreszcze przeszły po plecach Natalie, gdy napotkała spojrzenie Bastiena, przepełnione zaślepieniem i obsesją.
Myślała, że pojęła jego intencje, ale był on znacznie bardziej obłąkany, niż mogła sobie wyobrazić.
– Ty...
W jej oczach błysnęło absolutne niedowierzanie.
Przyzwyczajony już do jej zdumienia, Bastien odparł niewzruszony: – Natalie, nie musisz poddawać się operacji plastycznej. Wystarczy,






