„Książę Jonathanie, czekałeś na odpowiedni moment, prawda? Czekałeś, aż podstępem skłonię Zophie do opuszczenia gardy, by nie zdetonowała ładunków wybuchowych. W ten sposób nefrytowy klucz byłby bezpieczny” – wycedziła Natalie, obnażając to, o czym myślał Bastien.
Prawda była taka, że Bastien przybył niedługo po Natalie, ale nie pozwolił, by Jerome i jego ludzie pojawili się jej na ratunek.
Gdy je






