Yandel w końcu odzyskał zmysły i opuścił głowę. – Nic nie widziałem! Kontynuujcie! Kontynuujcie!
Odwrócił się i pospiesznie odszedł.
<i>Nie! Tyle z dobrego wrażenia u Yandela!</i> Natalie, wciąż trzymając Samuela za ramię, posłała mu mordercze spojrzenie. – Samuelu, chcę umrzeć!
Samuel chwycił ją za podbródek i zganił: – Umrzeć? Nie waż się więcej wygadywać takich bzdur! Jesteś teraz moją żoną. Ni






