Punkt widzenia Eleny
Następnego ranka obudziłam się ze strasznym bólem głowy. To światło wpadające przez okno między zasłonami postawiło mnie na nogi. Zaciągnęłam zasłony, by zablokować słońce wdzierające się do pokoju.
Jaki pokój? Czyj to pokój?
Mój mózg potrzebował kilku sekund, by pojąć, gdzie jestem. Zamknęłam oczy na chwilę, po czym otworzyłam je z powrotem, by rozejrzeć się po okolicy. Byłam






