Z perspektywy Eleny
Myślałam, że krzyknęłam w myślach, ale nie, wrzasnęłam naprawdę. Otworzyłam szeroko oczy i nagle zbladłam. To było wręcz nieprawdopodobne.
– To nie do wiary.
– Eleno, musisz się uspokoić ze względu na swoją mamę – zasugerowała Sloane.
Spojrzałam na mamę i zobaczyłam, że oniemiała z wrażenia. Nie mogła wykrztusić z siebie ani słowa; widziałam tylko jej wytrzeszczone oczy. Była t






