KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 66
Perspektywa Romana
Coś było nie tak!
Coś było ze mną nie tak i czułem to. Czułem to w kościach, że coś jest nie w porządku.
W momencie, gdy Rhea mnie naznaczyła, coś we mnie zaczęło walczyć o dominację, a Scourge niewiarygodnie zamilkł. To było niezwykłe, zwłaszcza z Rheą tuż obok mnie.
Spała tak spokojnie, a ja nie spałem od jakiegoś czasu, wpatrując się w sufit, licząc i cz






