KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 67
Punkt widzenia Rhei
Gdy tylko otworzyłam oczy następnego ranka, natychmiast zerwałam się z łóżka. Wybiegłam z pokoju, jakby gonił mnie potwór. Wcale tak nie było, ale ja sama szukałam potwora.
Pobiegłam z powrotem do miejsca, w którym ostatni raz widziałam Scourge'a podczas wędrówki w snach, ale go tam nie było. Wróciłam do watahy i natknęłam się na Garreta.
Był zajęty biegan






