Perspektywa Lyry
Sterylne, zimne powietrze szpitalnej sali zdawało się zacieśniać wokół mnie, gdy siedziałam przy łóżku Kaelena. Rytmiczne pikanie kardiomonitora było nieustannym przypomnieniem o tym, jak blisko byliśmy utraty go na zawsze.
Moja dłoń ani na chwilę nie puszczała jego ręki; moje palce splecione były z jego palcami w ciasnym, desperackim uścisku, jak gdybym samą siłą woli mogła go tu






