Perspektywa Lyry
Dźwięk ciężkich kroków odbił się echem w pomieszczeniu i zanim zdążyłam zrozumieć, co się dzieje, do środka wpadło kilku ludzi Kaelena.
Na przedzie szedł Zoltan, jego twarz była ściągnięta frustracją, a oczy skanowały otoczenie z ostrym, chłodnym skupieniem.
Odetchnęłam z ulgą i pochyliłam się, by powiedzieć Kaelenowi, co się dzieje. Pozwoliłam palcom przesunąć się po jego włosach






