Narracja Trzecioosobowa
Łzy Matriarchini Duskgrave ledwie zdążyły wyschnąć, gdy stara wilczyca wzięła się w garść, wdychając gęsty zapach ich linii krwi, którym przesiąknięte było trzymane przez nią w ramionach dziecko. Choć jej głos złagodniał z czułości, wciąż pobrzmiewała w nim stal Alfy, która niegdyś dowodziła wojownikami Stormridge.
"Maleństwo, jak masz na imię?" – zapytała łagodnie, odgarni






