Perspektywa Sienny
Było coś w sposobie, w jaki mówił mój ojciec, co po prostu nie wydawało mi się właściwe. Zupełnie jakby… coś ukrywał.
— Nie wiem, kto to jest, dlatego przyszedłem zapytać ciebie, skoro wszystkie ślady zdają się prowadzić do ciebie — stwierdził Vance, wyrywając mnie z rozmyślań.
Mój ojciec potrząsnął smutno głową i wyciągnął jakieś papiery z szuflady.
— Dobrze zrobiłeś, przychodz






