Punkt widzenia Sienny
Tojad w najczystszej postaci...
Nie było mowy, by którykolwiek z nich mógł się temu oprzeć. Nawet sam Vance nie zdołałby zwalczyć skutków tej substancji.
— Co teraz zrobimy? — usłyszałam pytanie Cory, ale moje myśli były daleko stąd.
Serce przestało mi bić, a w głowie miałam pustkę. Jedynie moja wilczyca we mnie wciąż funkcjonowała.
Więź, która łączyła mnie z Vance’em, zaczęł






