(Elara)
— Jest tutaj — powiedział Grigor, wchodząc do gabinetu Drakona bez pukania, co wydawało się dla niego nienaturalne.
— Jak się miewa? — zapytał Drakon, nie zadając sobie trudu, by podnieść wzrok.
— Jest wściekła. — Powolny uśmiech rozlał się na twarzy Grigora. — Zdążyła już narobić sobie wrogów i zagrozić kilku osobom śmiercią.
— Tak przypuszczałem. — Drakon spojrzał w górę, w stronę, gdzie






