(Elara)
„Chodź tutaj, mamo”. Evren szarpnął mnie za ramię.
Kae i ja leżałyśmy rozwalone na kanapie dzień po ogłoszeniu wyników. Nie obchodziło mnie, że prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczę wnętrza sali wykładowej. Liczyło się tylko to, że z jakiegoś powodu, jakimś cudem, zdałam. Podobnie jak ze wszystkim innym ostatnio – udało mi się, bo przyjęłam pomoc innych.
Myślę, że to się nazywa rozwój.
P






