(Elara)
O Bogini, dłonie same powędrowały mi do ust.
To było wszystko, na co mogłam mieć nadzieję. Będą dla siebie tacy dobrzy, idealnie się zrównoważą.
„Gdzieś ty była?” – warknął Jaxon, odsuwając się nieco i patrząc na Raquelę. „Piękna”. Jego wilk rwał się na zewnątrz.
„Włoszech”. Raquela spojrzała mu w oczy, zakładając kosmyk włosów za ucho.
„Mogę pojechać z tobą?” – zapytał Jaxon, a Raquela od






