(Elara)
Następne kilka dni upłynęło w zawrotnym tempie. Było mnóstwo spraw do załatwienia na ostatnią chwilę przed królewską ceremonią, a do tego dochodziło pilnowanie wszystkich nowych członków watahy. Nie potrafiłam nad tym wszystkim zapanować. Lubiłam logistykę, ale próba zapamiętania, kto czego chce i gdzie mieszka, zupełnie nie leżała w moich kompetencjach.
Na szczęście miałam Kae. Jej pamięć






