Słowa Cassiana sprawiły, że Seraphina poczuła w piersi ciasny, bolesny ucisk.
W oczach Lydii malowało się zdezorientowanie. "Na tylnej kanapie jest tyle miejsca. Dlaczego nie jest godna? Cassianie, to właściwie bardziej niestosowne, by panna Vance siedziała z przodu. Przecież nie jest sekretarką ani asystentką."
Seraphina nie mogła powstrzymać gorzkiego, wewnętrznego śmiechu. W tej chwili prawdopo






