Serafina poczuła narastający niepokój, obserwując upiorny uśmiech Lydii.
– Czego chcesz?
Gdy tylko te słowa opuściły jej usta, ktoś nagle chwycił ją od tyłu.
Zaskoczona Serafina krzyknęła i zaczęła szarpać się z całych sił, ale siła osoby, która ją trzymała, była przytłaczająca. Nie mogła się uwolnić.
Ogromna siła pociągnęła ją do tyłu i przygwoździła do biurka. Dopiero wtedy zobaczyła, kto to był






