W obliczu ponagleń mężczyzna pozostał nonszalancki. — Czy tożsamość ma znaczenie?
Frustracja Kaydrona sięgnęła zenitu. — Oczywiście, że ma!
„Ma ogromne znaczenie” — wściekał się w duchu.
Mężczyzna bezradnie pokręcił głową. — Przykro mi, ale nie mogę panu tego powiedzieć.
Widząc eskalację emocji u Kaydrona, pośpiesznie wtrącił: — Może pan pytać o wszystko inne, z wyjątkiem tego.
Gdy Kaydron poświęc






