Michael zapytał z pewnym zakłopotaniem: „Mój drogi przyjacielu, panie Kins, co to za wino udało ci się zdobyć?”
Nie chcąc wyjść na zdesperowanego, nawiązał do wina, o którym George wspomniał wcześniej. Liczył, że George zrozumie jego intencje i podejmie grę.
George oczywiście doskonale wiedział, o co chodzi. Ledwie Michael skończył mówić, George wybuchnął śmiechem.
„To naprawdę stary rocznik! Daj






