Twarz Christophera zastygła w wyrazie głębokiej powagi, który rozlał się po jego rysach niczym mroczny cień.
Kobieta, która wcześniej nękała Fanny, szybko przeniosła swój świdrujący wzrok na niego i zasypała go gradem pytań, na które nie miał najmniejszego zamiaru odpowiadać.
Choć wewnętrznie przeklinał Fanny za tę sytuację, zręcznie maskował wzburzenie fasadą nonszalancji i zbywał przesłuchanie w






