Zanim Florence zdążyła powiedzieć coś więcej, Angela jej przerwała. — Przepraszam, panno Shelton. Chodźmy, Cassie. — To powiedziawszy, pociągnęła Cassie za sobą, zostawiając osłupiałą Florence.
Kiedy Florence ochłonęła, wstała i ruszyła wściekle w stronę Angeli.
— Zatrzymać je! — Na rozkaz Florence jej ludzie zagrodzili Angeli drogę.
Było oczywiste, że Florence nie zamierza pozwolić Angeli tak łat






