Oblicze Florence stało się ponure i napięte w chwili, gdy ujrzała strażników przed drzwiami. Zwłaszcza gdy zdała sobie sprawę, że nie tylko mają przewagę liczebną nad jej świtą, ale też wcale nie wyglądają na dekorację. Jej początkowe poczucie wyższości błyskawicznie wyparowało.
Po usłyszeniu słów Axela posłała szczególnie wrogie spojrzenie asystentowi, który wcześniej się nią zajmował. Nie powstr






