Gdy Scarlet poczuła woń alkoholu bijącą od Jamesa, jej i tak już gniewny wyraz twarzy stał się jeszcze gorszy. "Jak śmiesz pytać, co tu robię? Oczywiście, że jestem tu, żeby przekonać Angelę do ratowania Zachariasza! A ty? Gdzie ty piłeś? James, czy ty w ogóle masz zamiar ratować Zachariasza? To twój brat!" – skarciła go ostro, zostawiając go w osłupieniu.
Znajdujący się między nimi Joseph był jes






