"Myślałem, że to mnie pani szukała, więc wyszedłem, by poprosić, aby pani stąd odeszła" – powiedział Andy.
Florence prychnęła z pogardą. "Żartujesz sobie? Myślisz, że zadałabym sobie trud, żeby cię szukać?"
Przybyła tu dla Jonathana, a Andy był co najwyżej mało istotnym dodatkiem. Ale co on przed chwilą powiedział? Próbował przekonać ją do odejścia?
Twarz Florence pobladła. "Każesz mi stąd odejść?






