Polinski naprawdę go znokautował? Czy aż tak bardzo mnie teraz lekceważy?
Nie mógł się powstrzymać i zadzwonił do Polinskiego, ale nikt nie odbierał. Rue martwił się, że mógł się gdzieś zdradzić, i nie odważył się zadzwonić ponownie.
Sam zażył ten środek wczorajszego dnia. Celem było uwiedzenie Polinskiego, ale nie spodziewał się, że tamten okaże się tak opanowany.
W tym momencie Polinski właśnie






