Rue nic nie powiedział. Dopiero gdy wyszedł w świat i zobaczył, jacy są inni ludzie, zdał sobie sprawę, jak rzadko spotyka się kogoś tak oddanego jak Polinski.
Co więcej, jego dochody były teraz dobre, miał świetną pracę i posiadał to, czego chciał. Teraz zapragnął pogoni za taką czystą miłością.
Pomyślał więc o Polinskim. Powrócił tym razem jako dyrektor generalny oddziału; można powiedzieć, że p






