– Przyszedłem cię przeprosić.
Rue uśmiechnął się gorzko. – A po co innego miałbym tu być?
– Rue!
Polinski powiedział z niezadowoleniem: – Nie jesteśmy idiotami. Jeśli masz coś do powiedzenia, powiedz to jasno, raz a dobrze.
Słysząc to, w oczach Rue mignęło zranienie. Po chwili wymusił uśmiech i powiedział: – A co innego mogę zrobić? Jest tak, jak mówiłem wcześniej. Nawet jeśli się rozstaliśmy, byl






