Mateo skupił uwagę na Polinskim. W obecności obcych nie był już tym rozbrykanym głupcem, jakiego znali jego przyjaciele, lecz emanował aurą wyważonego spokoju.
Najpierw zapytał o pracę Polinskiego, potem o jego rodzinę.
Oczywiście zdążył już to wszystko sprawdzić, zanim w ogóle przedstawił go Dicksonowi, ale to nie powstrzymało go przed ponownym zadawaniem pytań.
Rodzina Polinskich zajmowała się k






