Ale Mateo był dorosły. Miał zbyt wiele do rozważenia – oczekiwania rodziny, wiek dziadka, a przede wszystkim bolesną prawdę: Dickson nie odwzajemniał jego uczuć.
„Nie chcę tak ciężko walczyć tylko po to, by zostać z niczym” – przyznał cicho.
„I o to właśnie chodzi”. Jonathan rozłożył ręce. „Chcesz mieć wszystko naraz. Życie tak nie działa”.
Jego słowa były ostre, jak zawsze. Bolały, ale Mateo wied






