„Mateo”.
Z drugiego końca dziedzińca pomachał Dickson, a jego głos brzmiał promiennie i ciepło. Mateo uniósł rękę w odpowiedzi, wskazując na dom. „Wchodźcie śmiało. Tylko bądźcie cicho — dziecko właśnie zasnęło”.
Noworodki przesypiały większość czasu. Ten zapłakał tylko przez chwilę, zanim został ukojony do snu przez mruczącego psa-robota, którego zbudował Mateo.
Dickson szybko skinął głową i wsze






