– Skoro to on zdecydował się wyrzucić waszą przyjaźń do śmieci, nie musisz być z tego powodu smutny.
– Już mi lepiej. Po prostu skłoniło mnie to do refleksji.
Bryce dostrzegł żal w oczach Mateo. Coś w nim drgnęło i nagle zapytał: – Dokąd wybierasz się później?
– Do domu.
– Gdzie mieszkasz?
Słysząc to, Mateo uniósł brew. – Co? Sprawdzasz mnie?
– Po prostu powiedz, idziesz czy nie? – odparł Bryce z






