W tamtym momencie, gdy pomyślał, że Bryce mógł dopuścić się niewierności, Mateo poczuł przypływ gniewu, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył – emocję, której nawet nie potrafił nazwać.
Widząc niezadowolenie na jego twarzy, Bryce pomyślał, że ten wciąż jest zły, i zamierzał coś powiedzieć, gdy Mateo się odezwał. „Daj mi minutę”. Musiał uporządkować myśli.
Bryce chciał się do niego zbliżyć, ale w






