Na twarzy Jonathana wciąż widniał uśmiech, ale przy bliższym przyjrzeniu się można było dostrzec, że wesołość nie sięgała jego oczu.
— Niemniej jednak, on jest udziałowcem w mojej firmie, więc nie mogę po prostu stać z boku i patrzeć, jak coś mu się dzieje, prawda?
— Jeśli coś mu się stanie, co z tymi udziałami?
— Uznaję jedynie jego prawo do nich.
Erwin nie spodziewał się, że Jonathan poruszy kwe






