„Na pewno państwo jeszcze nie jedli. Pójdę coś kupić. Dickson, pójdziesz ze mną? Nie znam upodobań twojej mamy”.
Dickson domyślił się intencji Bryce’a i skinął głową. „Jasne, pójdę z tobą”.
Gdy obaj wyszli, Rina spojrzała na Mateo. „On nie wygląda na typ osoby, którą zazwyczaj byś się zainteresował”.
„Też tak myślałem” – przyznał Mateo z uśmiechem. „Może po prostu przez cały ten czas na niego czek






