Dla Tamerina Mateo nie mógł uchodzić nawet za rywala; ten młody człowiek był zdecydowanie zbyt naiwny.
„Założę się, że nie znajdą teraz nawet miejsca na nocleg”, powiedział z satysfakcją Bryson.
Nawet jeśli znaleźliby jakieś miejsce, on dopilnuje, żeby nie mogli się osiedlić. Taka była konsekwencja obrażenia rodziny Leafów.
Tamerin skinął głową bez słowa. Właśnie wtedy podszedł kapitan ochrony.
„I






