Gareth zmarszczył brwi i powiedział surowo: „Wsiadaj. Odwiozę cię do domu”.
Nie był w nastroju do wyjaśnień.
Spojrzenie Elisy lekko zadrgało, ale milczała.
Wiedziała, że kłótnia z nim w tej chwili byłaby bezcelowa. Gareth bywał nieustępliwy, gdy wpadał w złość. Dlatego zamiast się z nim spierać, uznała, że równie dobrze może wsiąść do samochodu. W ten sposób szybciej dotrze do domu i szybciej pozb






