Aaron zakpił i natychmiast odciął się rozmówcy.
Jednak jego słowa w ogóle nie poruszyły pana Osborne'a.
Pan Osborne zaśmiał się drwiąco. — Czyż nie przyszedłem tutaj, aby cię odnaleźć? Panie Fawler, jestem ciekaw. Jest pan spadkobiercą najbardziej wpływowej rodziny w Morancie. Dlaczego dobrowolnie pozwala pan zagranicznej kobiecie trzymać się tutaj w więzach?
Aaron prychnął chłodno: — Co ty możesz






