– Tak, nie mam ochoty wychodzić. To zbyt męczące – odparła leniwie Rachel.
James polecił jednak chłodno: – Lepiej wróć ze mną do domu. Muszę ci coś powiedzieć.
Spojrzała na niego ze zdziwieniem. – O co chodzi?
Nigdy wcześniej nie był tak tajemniczy.
– Zobaczysz – odparł krótko.
– Dobrze. – Rachel posłusznie wstała.
Wzrok Jessie również spoczął na Elisie, gdy mówiła: – Odpocznij dziś dobrze, Eliso.






