Kiedy starzec skończył mówić, chwycił swój notatnik i jako pierwszy wstał, by udać się do swojego gabinetu.
Starzec wyraźnie czuł, że Szyk Ofiarny z Ludzi stał się nieco niestabilny. To było naprawdę rzadkie zjawisko. Niezależnie od tego, czy dawniej, czy teraz, wiedział doskonale, jak potężny jest ów Szyk Ofiarny z Ludzi.
Przyspieszył kroku i w końcu dotarł do drzwi gabinetu. Stał tam kierowca, E






