Hamza zrozumiał to, a na jego twarzy pojawił się cień smutku. "Rozumiem."
Traktowanie słabszej strony jako wroga, to był handlowy sztuczek. Kiedy myślisz, że już kogoś masz w garści, nie zdajesz sobie sprawy, że właśnie wpadłeś w pułapkę.
Wciąż przy tamtym stoliku pod oknem, facet siedział leniwie popijając herbatę. Kiedy zobaczył Hamzę wchodzącego przez drzwi, nie wysilił się by go powitać tak ja






