languageJęzyk

Rozdział 1853

Autor: iiiiiiris6 cze 2026

Szef zobaczył to i mruknął: „Jaki karmiciel, szefie, co za dziwne ksywki”.

Ten dzieciak prawdopodobnie nie miał nikogo, kto by się nim opiekował. Siedział tu zamknięty od tak dawna, a żadni rodzice go nie szukali.

Kiedy sprzedamy tę partię, znów zgarniemy wielki zysk.

Ci przystojni, gdy już dotrą do Miami, mogą nawet zostać adoptowani przez bogaczy.

Nieźle, nieźle.

Mój młodszy brat patrzył na Elij

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 1853: Rozdział 1853 - Poznaj moich braci | StoriesNook