Gdy jego słowa przebrzmiały, scena przed jej oczami przestała być salą szpitalną przesiąkniętą zapachem środków dezynfekujących.
Wszystkie dźwięki zdawały się odpływać coraz dalej i dalej.
W bezkresnych głębinach Zaświatów, gdzie demony panoszyły się swobodnie, a stolica pełna była niezliczonych duchów.
Na najwyższym poziomie wszystko było skute chłodem, z wyjątkiem miejsca, w którym rezydował Pan






