– Po tym, jak wyszła, obaj zdjęli maski, zatrzasnęli drzwi kopniakiem, po czym podeszli do mnie i odwiązali mnie od krzesła. Walczyłam z nimi, kiedy zdejmowali ze mnie sukienkę. Ten wyższy podniósł mnie i rzucił na łóżko – szepczę, zamykając oczy. – Próbowałam się bronić. Drapałam i kopałam, bijąc go, gdzie tylko mogłam, ale był zbyt silny. Złapał mnie za gardło i mocno uderzył pięścią w twarz. By






